Wystawa – 20 lat minęło – Czesław Piskorski – Patronem SOSW nr 2
Przybliżenie postaci wybitnego krajoznawcy, popularyzatora Szczecina i Pomorza Zachodniego
Z okazji 60-lecia naszego Ośrodka pojawiła się inicjatywa stworzenia wystawy o patronie – Czesławie Piskorskim. Był to wybitny popularyzator regionu Pomorza, wspaniały krajoznawca i działacz związany z turystyką, człowiek ceniony nie tylko w Szczecinie, ale i w całej Polsce.
Pan Czesław Piskorski zmarł w 1987. Pozostawił po sobie m.in. mnóstwo publikacji, przewodników, map, zdjęć pokazujących jego fascynacje rejonem Pomorza. Aby powstała wystawa, trzeba było je tylko zdobyć.
Na początku nawiązałyśmy kontakt z panem Robertem Śledzińskim, również wybitnym szczecińskim krajoznawcą, który jak się okazało, przechowywał w kilku kartonach zgromadzone materiały o Czesławie Piskorskim. Wspólnie wybraliśmy z nich te, które mogły być przydatne dla naszej wystawy, a pan Robert chętnie podzielił się swoją wiedzą o nich. Były tam np. prace naukowe samego patrona i prace o nim, mapy rysowane przez niego odręcznie, pierwsze jego oryginalne przewodniki, notesy z wypraw po Pomorzu, segregator z wycinkami prasowymi, oryginalne gazety,
w których Czesław Piskorski publikował swoje artykuły, a także liczne zdjęcia. Pomysł na wystawę zasugerowało nam jedno z nich, na którym Czesław Piskorski jest upamiętniony w swoim domu, przy biurku pełnym map, książek, segregatorów, publikacji. Można powiedzieć, że widać tam było taki twórczy nieład podczas pracy naszego patrona. Wystawa miała odtworzyć klimat tego zdjęcia.
Tak więc podczas przygotowań do wystawy zgromadziłyśmy potrzebne meble: stary regał, stolik, fotel, podobny do oryginału dywanik, obrusy i zasłony z epoki oraz maszynę do pisania.
W efekcie na fotelu znalazło się powiększone zdjęcie patrona, a biurko i regały zapełniły eksponaty pozyskane od pana Roberta. Obok stanęła maszyna do pisania, by pokazać, w jaki sposób w tamtych czasach można było pisać teksty. Częścią wystawy była też tablica ze zdjęciami z działalności krajoznawczej oraz z listem od córki patrona – pani Małgorzaty Piskorskiej – Nieradki do nas wszystkich. Mamy nadzieję, że ta wystawa przybliżyła nie tylko postać samego patrona, ale oddała również klimat czasów, w których żył.
Mirosława Kosmala
Małgorzata Gotkowicz- Bąbel