25.11.17r. – 966 Leśna sobota z Pałacem Młodzieży


dav

Spotkaliśmy się o godz. 9:00 na placu Rodła – padał deszcz …  – Łukasz powiedział, że nie jesteśmy z cukru.

Pojechaliśmy tramwajem na ul. Kołłątaja – padał deszcz … – Łukasz powiedział, że zaraz przestanie.

Wsiedliśmy do autobusu 51 żeby dojechać na zbiórkę na Osowie – padał deszcz …

Doszliśmy na Szczecińską Gubałówkę – padał deszcz … – Angelika chce nas pogryźć bo zniszczy buty.

Wielecka Góra – padał deszcz … – pytają kto wymyślił ten rajd???.

Szliśmy w deszczu, mokrzy po kostki, ślizgaliśmy się po błocie – ale oby do mety …. – obiecują, że naskarżą na mnie swoim rodzicom.

Przeszliśmy 8 kilometrów do Przesącina – cały czas padał deszcz …

Podbiegliśmy do autobusu … który jechał do Polic – padał deszcz …

Przesiedliśmy się, żeby jechać na plac Rodła – padał deszcz …

DOJECHALIŚMY – padał deszcz…

Zmoknięci ale zadowoleni – no i wybaczyli mi wszystko – bo jak jest już po rajdzie to zawsze śmiejemy się z przeżytych sytuacji. A zanim powiedzieliśmy sobie dowidzenia już się pytali kiedy będzie rajd?.

A z baaardzooo pozytywnych wiadomości z tego mokrego dnia – dołączył do nas następny młodszy turysta – Kuba Morawski lat 9. Dzielny chłopak – pierwszy rajd a mokry był po pachy. Obiecał, że będzie z nami chodził.

Opiekun JoWiJo: Wioletta Sala